Fundacja im. 
    Nikoli Tesli
Fundator - Mariusz Najda ur.29.09.1961r. w Białymstoku
Edukacja i Nauka

Na początku muszę podkreślić, że moje publikacje pt. Sensacje Nauki nie były poświęcone tylko Astronomii. Tematem wiodącym były sprawy związane z UFO oraz zagadnienia naukowe, techniczne i religijne z tym związane. Jeśli chodzi o Astronomię… nie skupiałem się za bardzo na tych zagadnieniach traktując je bardziej jako ciekawostkę. Ale jak widzę zrobiła się z tego Wielka Teoria. Jak jest, tak jest... warto jednak byście poznali jeszcze kilka prostych obserwacji astronomicznych w celu lepszego zrozumienia zagadnień związanych z obrotem planet. 
Zacznijmy od odległość Ziemi od Słońca. Wiemy, że Ziemia jest najbliżej Słońca w dniu 2-3 stycznia i nadano temu nazwę peryhelium (147 098 291 km) i najdalej od Słońca czyli aphelium (152 098 233 km), które przypada w czerwcu. Różnica między peryhelium i aphelium wynosi - ok. 5 milionów kilometrów. Obserwując Słońce z Ziemi przez lunetę lub bez niej – możemy to w prosty sposób potwierdzić. W zależności od pory roku Słońce będzie mniejsze lub większe - co zauważył już wiele lat temu J. Kepler.

Różnica między moją teorią a dotychczasową jest minimalna. Na podstawie swoich obserwacji (XVII wiek) Johan Kepler przyjął, że odległość od Słońca jest
"promieniem" ziemskiej orbity… a ja, że tylko odległością od Słońca. Wielkość orbity może być więc inna niż się zakłada - na pewno będzie ona mniejsza. Na poniższym rysunku przedstawiam takie ewentualności. 
Chcę podkreślić, że wszystkie moje rysunki w Sensacjach Nauki należy traktować - tylko jako poglądowe. Nie zachowują one żadnej skali ani proporcji. Błędem więc będzie wyliczanie lub wykreślanie na ich podstawie czegokolwiek. Ten błąd popełnił p. Łukasz Fajfrowski. Nie mniej jednak dla osób zainteresowanych podam, że łatwo jest obliczyć wielkość ziemskiej orbity.

Jak już podawałem… różnica między peryhelium i aphelium wynosi
5 milionów kilometrów. Znamy też kąt nachylenia osi obrotu ziemi  w stosunku do Słońca. Wynosi on ok. 23,5 stopnia. Z łatwością utworzycie trójkąt  prostokątny. Stosując wzór z trygonometrii na tangens gdzie wartość tego kąta wynosi ok. 2/7 (dwie siódme) + wzory Pitagorasa - wyjdzie nam, że średnica orbity ziemi wynosi ok. 180 milionów kilometrów a nie 300  - jak się obecnie zakłada. Dopiero teraz gdy znana jest ta wielkość, można na jej podstawie  tworzyć jakiś sensowny model mojego układu planetarnego. Jest to ciekawy temat na Pracę Naukową !!! Zachęcam do jej napisania. 

Przy dalszych rozważaniach dotychczasowej teorii, może nam być pomocna planeta Wenus. Co prawda nie znalazłem żadnych wzmianek dotyczących kierunku obrotu tej planety po orbicie… ale bez względu na to czy obraca się w tą samą stronę co Ziemia czy w przeciwną, teoria o jej obrocie nie pokrywa się z obserwacjami. Najlepiej przedstawią to poniższe rysunki. Ziemia jest na tych rysunkach w kolorze zielonym, Wenus – niebieskim.

Na pierwszych dwóch rysunkach założyłem, że Ziemia i Wenus
krążą w przeciwne strony po swoich orbitach. Wychodzi na to, że już po 3 miesiącach Wenus byłaby po drugiej stronie Słońca a po kolejnych 3 miesiącach, nastąpiłoby kolejne zbliżenie planet. Co nie znajduje potwierdzenia w obserwacjach. 
W przypadku zgodnego kierunku krążenia Wenus i Ziemi wyglądałoby to tak… 
W tym drugim przypadku - okresy przebywania Wenus po drugiej stronie Słońca trwałyby co najmniej kilka tygodni… co  łatwo byłoby zaopserwować. Nikt jednak czegoś takiego nigdy nie widział... Nie wspominam już o innych planetach - Marsie, Jowiszu, Saturnie, Uranie Neptunie czy o Pasie Asteroid, które tworzą w przestrzeni orbitę w kształcie okręgu. One również powinne zachowywać się w podobnie jak Wenus (chować się za Słońcem) - a tak przecież nie jest.

Dlatego niezbyt przekonujące są wyjaśnienia Pana Łukasza Fajfrowskiego, że trudności wynikające z zachmurzenia i oślepiania przez Słońce, które napotkał obserwując niebo przez swoją lunetę… jest powodem nie widzenia Wenus za Słońcem... chodzi oczywiście o obserwację planety... w drodze przed schowaniem się za Słońcem.  Pan Łukasz nie powinien się tym faktem martwić… jeszcze nikomu nie udało się, czegoś takiego zaobserwować. Ten fakt dotyczy również Marsa czy Jowisza i innych planet  tak zwanych zewnętrznych, o czym już wspominałem. Po prostu… w naturze takie zjawiska nie występują !!!


Z tego właśnie powodu, dalsze rozpatrywania dotychczasowej teorii o obrocie planet nie mają sensu gdyż zasady naukowe, które przytacza również pan Łukasz – cytuję jego słowa „ teorii nie da się udowodnić, można ją tylko obalić.. . jeśli nowa teoria przewiduje jakieś nieznane zjawisko a doświadczalnicy potwierdzają istnienie tego zjawiska, to teoria w oczywisty sposób się umacnia. Jednak wystarczy tylko jeden fakt, którego teoria nie przewiduje, bądź przewiduje w sposób fałszywy, aby teorię odrzucić w istniejącej formie.” Co prawda p. Łukasz zapomniał o jeszcze jednej sprawie, że teorię można po prostu potwierdzić... ale to szczegół.

Trudno jest zrozumieć upór z jakim p. Łukasz broni dotychczasową teorię, skoro nie występuje w obserwacjach astronomicznych tak zwane "chowanie" się planet za Słońcem. Nie zauważyłem również by podważał moje wywody związane z falami elektromagnetycznymi w kosmosie, których wynikiem jest ruch planet po orbitach i wokół własnej osi oraz utrzymywanie gwiazd w stałej odległości od siebie czyli tworzenie gwiazdozbiorów. Tymi sprawami zajmuje się Astrofizyka... O grawitacji i antygrawitacja  też należy wspomnieć. 

Jako ciekawostkę muszę dodać, że Wenus - po swojej orbicie, obraca się w stronę przeciwną niż Ziemia. Podobnie jak na rysunkach 1 i 2. Nie mylić podobnie - z Tak Samo. Choć tak jak pisałem wcześniej - nie znalazłem żadnych informacji na ten temat w internecie ani innych źródłach... jednak Pan Łukasz Fajfrowski -  na swoich stronach internetowych przedstawił dowody, że tak właśnie jest. Ciekawe - prawda ?  To jest jednak temat na odrębną dyskusję.   

Następnym prostym przykładem w wyjaśnianiu spraw związanych z
położeniem orbity Ziemi w obrębie Słońca, może być obserwacja naszego Księżyca. W jaki sposób ten satelita jest oświetlany, każdy z nas widzi.  W zależności od pory roku występują momenty gdy jest on oświetlany pod pewnym kątem - Zimą od dołu - zaś - Latem od góry. Pomijam pełnie Księżyca gdyż tego wtedy nie zobaczymy.Wygląda to mniej więcej tak jak na poniższym rysunku.
Mój model w prosty sposób to zjawisko wyjaśnia. Na rysunkach wygląda to następująco. Można te rysunki oglądać z różnych stron... ten po prawej też jest prawidłowy. Podobny do wersji J.Keplera, którą znamy z książek. Tylko słabo na nim widać odległość Ziemi od Słońca. I to jest właśnie ta... minimalna różnica między "teoriami" - o której wspominałem. 
 Przy swoich obserwacjach zauważcie również, że w zależności od tego czy Księżyc będzie po lewej stronie Ziemi czy prawej... inna jego strona będzie oświetlana. To, że się on nie kręci  wokół własnej osi, pozwoli lepiej to zaobserwować.  

W starym modelu aby wyjaśnić oświetlenie Księżyca z „góry” lub z „dołu”… należałoby jego orbitę postawić w pionie i powiększyć do rozmiarów ziemskiej. Co i tak nie znalazłoby potwierdzenia w znanych nam obserwacjach. 
Wiemy, że światło rozchodzi się w przestrzeni po linii prostej co powinno nam ułatwiać zrozumienie zagadnień, które przedstawiłem. Na podstawie oświetlenia Księżyca, bez problemu ustalicie, z której strony świeci Słońce i gdzie leży orbita Ziemi. Na pewno - Obok Słońca !!!  Zimą jest po wyżej Słońca, latem jest niżej. Wszystkie kwadry Księżyca to potwierdzą !!! 
Mam nadzieję, że nikt nie zechce zaginaniem lub zakrzywianiem światła, tłumaczyć oświetlenie Księżyca... żeby bronić dotychczasową teorię. Zrozumienie z czego wynikają pory roku na Ziemi... też będzie łatwe. Półkula Północna Ziemi jest oświetlana przez Słońce gdy Ziemia jest poniżej Słońca, Półkula Południowa - odwrotnie. Proste... 

Dalsze wywody p. Łukasza trudno jest traktować poważnie. Ma trudności z wykreśleniu w moim modelu np. koniunkcji planet – czyli momentów gdy planety ustawiają się w jednej linii, lub pomija całkowicie fakt zbliżania i oddalania się planet od siebie. Mało przekonujące są też jego wyliczenia matematyczne…
ale te sprawy sami oceńcie. Osobiście podzielam zdanie, że „Fizyk, który nie wie co liczy – jest tylko matematykiem”.


Nie chcę nazywać dotychczasowej teorii o obrocie planet - „kopernikowską” gdyż Mikołaj Kopernik niewiele miał z nią wspólnego. Jeśli już... to bardziej "Keplerowską" - gdyż to J. Kepler takie coś wymyślił. Jednak wniosek jest jeden – ludzie popełniają błędy. Najtrudniej jest przyznać się do tych własnych. To co przedstawiłem... To nie są teorie - to są fakty. Każdy może to bez problemów sprawdzić. Życzę miłej obserwacji Księżyca i ciekawych wniosków. 

Docierały do mnie pytania czytelników o planecie, którą sfotografowano obok Słońca - wielkością przypominała Wenus. Ciekawe gdzie była wtedy prawdziwa Wenus. Na pewno tam gdzie zwykle – krążyła po swojej orbicie. Potwierdza to jednak moje przypuszczenia, że po drugiej stronie Słońca istnieją - nieznane nam planety. Ponoć dobrze je widać przy Zaćmieniu - gdy Słońce zasłoni Księżyc. Wiem o tym od p. Łukasza Fajfrowskiego...  A może ktoś na nich mieszka ?

Jak widzicie…nieścisłości w Astronomii jest całkiem sporo i warto je usunąć. Uważam, że Polska Akademia Nauk powinna się tą sprawą zająć. Temat jest bardzo ciekawy i do wzięcia… Biorąc pod uwagę, że Polska uczestniczy w niektórych projektach Europejskiego NASA... może dałoby się wysłać jakąś sondę kosmiczną by te wątpliwości rozwiać ? Może istnieje jeszcze inna niż moja - teoria o obrocie planet ? 

Celem fundacji jest szersza popularyzacja tematów naukowych, o których piszę na swoich stronach. Na pewno przetłumaczenie tych stron na inne języki - jest warte zachodu. W końcu nie tylko Polaków takie zagadnienia interesują. 

W temacie Pozaziemskich Cywilizacji - muszę dodać jeszcze kilka słów. To, że istnieją jest pewne. To, że nas stworzyli i życie na tej planecie – również. Tym bardziej, że w maju 2008 roku Watykan - a właściwie  Papieska Akademia Nauk ... wydała oświadczenie, że - "Istnieje możliwość istnienia inteligentnego życia na innych planetach. Co nie zaprzecza naszej wierze w Boga." Jeszcze w latach siedemdzisiątych ubiegłego wieku podobne oswiadczenie wydało ONZ - "Nie jesteśmy jedyną cywilizacją w Kosmosie". Nie należy zatajać lub unikać tych tematów… to niczemu nie służy. Może są do nas bardziej podobni  niż myślimy... a może odwrotnie ? Światowe Religie powinne się w tych rozważaniach połączyć... 

Na pewno zagadkę stanowi inna kwestia - kto stworzył Naszych Stwórców… może Bóg ???

Więcej spraw związanych z działaniem UFO  znajdziecie na stronach Sensacje Nauki. A może Kopernik się mylił ?.... ONZ, NASA, UFO, FIZYKA, RELIGIE.... Dołączam link http://sensacjenauki.manifo.com/

 Dobra... na razie wystarczy tego pisania. Wracam do swoich zajęć. Mam ich tyle, że lepiej nie mówić. Przy tworzeniu tych publikacji - napisałem się jak nigdy w życiu. Nie przepadam za tym zajęciem i mam kłopoty z ortografią - niestety.

Mariusz Najda 
Własna strona www za darmo - sprawdź