Fundacja im. 
    Nikoli Tesli
Fundator - Mariusz Najda ur.29.09.1961r. w Białymstoku
Ekologia i Technika
Zapewne myślicie, że w tej zakładce napiszę coś więcej o moim wynalazku. I tak, i nie…. Znając trochę naturę ludzką wiem, że wielu z was chciało by zacząć konstruować to urządzenie na własną rękę... tym bardziej, że jest  bardzo tanie w produkcji. Zależy jednak dla mnie na waszym bezpieczeństwie !!! To urządzenie potrafi uzyskiwać bardzo wysokie napięcia - nie jeden z was mógłby stracić życie. Dlatego celowo zataiłem niektóre elementy jego budowy oraz technologię, w której jest wykonany. Niech się tymi sprawami zajmą fachowcy - trzeba to napięcie po prostu - zmniejszyć.

Mam jednak dla was coś równie dobrego. Chodzi o pewne rozwiązania techniczne, które przyczynią się do zmniejszenia cen za energię elektryczną w Polsce o co najmniej 50% oraz znacznie obniżą emisję spalin. Wpłyną więc  korzystnie na nasze zdrowie. W czasie późniejszym można je połączyć z nie tylko moim wynalazkiem. Ale najpierw kilka informacji, o których powinniście wiedzieć.

Jak myślicie ...
 dlaczego Unia wprowadza tak zwane normy emisji dwutlenku węgla ? Z góry informuję, że nie chodzi  tylko, o tak zwane Ocieplenie Klimatu. Najlepiej ten temat wyjaśni artykuł pod tytułem: 
Polska Największym Śmierdzielem Europy.
"Polsce grozi sprawa przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości i wysokie kary, nawet kilkadziesiąt tysięcy euro dziennie, za to, że nie spełnia unijnych norm jakości powietrza. Jeszcze w tym miesiącu (tj. styczeń 2013) Warszawa otrzyma poważne ostrzeżenie.
Polska notorycznie przekracza dopuszczalne przez unię normy stężenia pyłów w powietrzu. Chodzi o odpowiednie stężenie niebezpiecznych cząsteczek pyłu zawieszonego (PM10). Jest on emitowany głównie przez przemysł, samochody i kominy naszych domów. Drobinki te są rakotwórcze, mogą wywołać alergię, astmę i stać się przyczyną przedwczesnych zgonów.
To nie jest sprawa teoretyczna, tu chodzi o narażanie zdrowia ludzi - powiedział dziennikarce RMF FM Katarzynie Szymańskiej – Borginon, Joe Hennon, rzecznik unijnego komisarza ds. ochrony środowiska". 
Wiecie teraz dlaczego tylu ludzi w Polsce choruje. Możecie teraz lepiej zrozumieć dlaczego nazywam nasz kraj „Polskim Obozem Koncentracyjnym”. Brak naszej reakcji na te sprawy... przypomina grę w "rosyjską ruletkę". A co tam… może nie zachoruję na raka ? Może moich bliskich i dzieci też to ominie ? W tej „grze” mamy coraz mniejsze szanse na przeżycie.

Każdy wie, że Nasza gospodarka jest oparta na węglu. Górnicy fedrują ten węgiel od lat - jak krety. Aż mi ich szkoda... nikt nie chciałby ich zastąpić. Zapewne woleliby robić coś innego i bardziej bezpiecznego... ale muszą przecież utrzymać swoje rodziny. Z tym utrzymaniem rodzin nie będzie problemu - wspominałem o tym w poprzednich zakładkach.  

Kolejną sprawą, o której donoszą media, i o której również powinniście wiedzieć jest poniższy artykuł :
„Honda, Toyota, Nissan i Hyundai oraz organizacja państw nordyckich (Islandia, Dania, Wyspy Owcze, Finlandia, Grenlandia, Norwegia, Szwecja) podpisały list intencyjny mówiący o wspieraniu wprowadzania na rynki samochodów zasilanych ogniwami paliwowymi.
Zgodnie z listem, wszyscy sygnatariusze porozumienia będą czynili wysiłki, by w latach 2014-2017 umożliwić normalną eksploatację samochodów z ogniwami paliwowymi. To oznacza nie tylko uruchomienie sprzedaży, ale także budowę infrastruktury, czyli głównie stacji tankowania wodoru. Samochody z ogniwami paliwowymi napędzane są powszechnym na Ziemi wodorem, a ich spaliny są całkowicie neutralne dla środowiska.”
Świat już od wielu lat zmierza w kierunku wykorzystania wody jako paliwa. Chodzi oczywiście o Wodór i Tlen, które to gazy z niej się produkuje. Nie jest to żadną tajemnicą. Jednak Polski Rząd ma gdzieś ekologię i zdrowie obywateli i skupia się na wydawaniu pieniędzy na przestarzałe technologie, z których inni się wycofują. Myśli o Budowie Elektrowni Atomowej i szuka gazu łupkowego. Może Rząd o nowych technologiach po prostu nic nie wie i nigdy o nich nie słyszał !!!

Tak naprawdę… nikt z nas nie jest przeciwnikiem ekologii. Nikt nie lubi wąchać spalin, ani chorować z tego powodu. Zamiast cierpieć na nowotwory i wydawać pieniądze na kosztowne leczenie - wolimy wydać pieniądze na znacznie przyjemniejsze sprawy. Czasami tylko brakuje nam rozwiązań, za którymi możemy się opowiedzieć. Zanim jednak coś zechcemy wprowadzać w życie, musimy wcześniej wiedzieć jakie to coś przyniesie korzyści. 

Zamierzam teraz przedstawić kilka propozycji. Na pewno te rozwiązania ograniczą emisję szkodliwych substancji do atmosfery o co najmniej 30% w całej Polsce. Szczególnie na Śląsku, który jest najbardziej zadymiony. Będzie więc to przedsięwzięcie na skalę przemysłową i na dodatek tanie oraz szybkie w realizacji. W ciągu 3 - 4 lat ten wynik można spokojnie uzyskać. 

Tylko z góry nie zakładajcie, że to nie jest możliwe... nie będą to żadne cuda.
Na początek – powinniście wiedzieć o kilku sprawach związanych z Energetyką. Nie są to zawiłe tematy i każdy z was coś na ten temat słyszał. Pierwszym z tych zagadnień jest tak zwany – Szczyt Energetyczny. Jest to czas, w którym wszyscy zużywamy najwięcej prądu. W zależności od pory roku to zjawisko występuje w różnych godzinach. Najprościej mówiąc – od zmierzchu, kiedy włączamy oświetlenie - elektrownie pracują wtedy pełną parą by nadążyć z produkcją prądu.

W godzinach nocnych nie ma już takiego poboru prądu… więc elektrownie pracują na „pół gwizdka”. Wiadomo, że mniej  wtedy zużywa się węgla ale pieców, które wytarzają parę do napędu prądnic – na ten czas się nie wygasza. W wyniku tego „zjawiska” w nocy pojawiają się w elektrowniach - rezerwy energii. Niestety nie da się tej rezerwy zmagazynować. No może nie tak całkiem się nie da... ale nie są to ilości godne uwagi. Akumulatory czy kondensatory są za mało pojemne... a za ich pomocą to się obecnie robi.  

Za czasów Polski Ludowej w godzinach nocnych – sprzedawano odbiorcom energię dużo taniej… za przysłowiowe grosze. Nazywano to tak zwaną „nocną taryfą”. Obecnie nadal wykorzystuje się ten nadmiar energii z elektrowni - najczęściej do oświetlania ulic. Gminy płacą za to naprawdę niewiele.

Teraz kilka słów o elektrowniach wodnych. W nich woda a nie para, napędza prądnice. W tym celu buduje się na rzece tamę by spiętrzyć wodę. Wiadomo, że jak coś spada z większej wysokości ma większą siłę (energię)…jak w wodospadzie. To tak najogólniej mówiąc. Jednak ten zapas energii występujący w nocy… elektrownia wykorzystuje w bardzo ciekawy sposób. Włącza się elektryczne pompy wodne, które wodę z dołu tamy, wlewają ją z powrotem na górę. W końcu ta woda będzie znowu potrzebna w godzinach szczytu. Nie można przecież na amen „zakręcić rzeki” by napełnić tamę.
I w tym momencie pojawia się mój pierwszy pomysł. Żeby tą rezerwę prądu występującą w nocy… wykorzystać do produkcji Tlenu i Wodoru, który można spalić ponownie w piecach. Po prostu… będzie to bardzo prosta i tania forma magazynowania  energii !!!

Jeśli chodzi o „spalanie” Wodoru i Tlenu – zamiast spalin tworzy się woda..  a w zasadzie para wodna. Część tej pary wyleci przez komin a część się skropli i zaleje palenisko, w którym pali się węgiel. Koniecznością by było jakoś tą wodę odprowadzać. W zasadzie nie jest to nic trudnego zwłaszcza, że przy spalaniu węgla dodaje się do niego wody. Po prostu mokry węgiel ( pył węglowy), lepiej się wtedy spala.

Jakie to przyniesie korzyści – zapewne już sami zauważyliście. W czasie gdy będzie się spalał w piecach Wodór z Tlenem…  nie będzie tylu spalin. Jednak te gazy trzeba gdzieś trzymać – w balonach się nie da. Potrzebne są specjalne zbiorniki, palniki zamontowane w piecach i kupę innych rzeczy.

Tą samą metodę gromadzenia energii jak w elektrowniach - mogliby zastosować właściciele domków jednorodzinnych. Wystarczy wstawić licznik elektryczny na taryfę nocną . Niestety... dzisiaj prywatne elektrownie nie są zbyt zainteresowane sprzedażą energii w niskich cenach. Ale zmniejszenie wydatków  związanych z zakupem węgla lub gazu.... powinne być dla nich zachęcające. To ponad 60% ceny prądu, który kupujemy. Chcę jednak pocieszyć właścicieli domków - mała elektrownia wiatrowa rozwiąże wam te problemy.  Zresztą... niedługo energia elektryczna będzie tania jak barszcz. Niżej przeczytacie o jeszcze innych metodach na ogrzewanie mieszkań.
Muszę jeszcze coś dodać … Wytwarzanie prądu w elektrowniach węglowych żeby za jego pomocą produkować Wodór i Tlen, który się ponownie spali w piecach… Jest nieopłacalne. Jest w tym rozwiązaniu pewna pułapka - już ją wyjaśniam. Chodzi o straty… Żeby wyprodukować pewną ilość tlenu i wodoru trzeba zużyć pewną ilość energii. Jednak po spaleniu tych gazów.. uzyska się mniej energii niż się użyło do produkcji tych gazów. A spalin jest wciąż  tyle samo. Dlatego rozwiązanie, które zaprezentowalem jest tylko doraźne...  by zmniejszyć emisję spalin do atmosfery i uniknąć kar unijnych.

A może... Elektrownie  i wszelkie Ciepłownie Węglowe zamiast płacić kary za zanieczyszczanie środowiska - tak zwane kwoty klimatyczne - powinne za te pieniądze kupować tanią energię elektryczną z wiatraków czy baterii słonecznych od prywatnych wytwórców. Za pomocą tego prądu, można z wody produkować tlen i wodór i zamiast węgla spalać go w piecach - w cyklu zamkniętym. Z wody - tlen i wodór - po spaleniu - para wodna- po skropleniu - znowu woda.  Na pewno wyjdzie taniej niż kupowanie węgla czy gazu !!! Węgiel już się w Polsce kończy a niektóre Spółki Węglowe nie mają gdzie go wydobywać - chcą fedrować pod miastami. Wzrosną więc koszty wydobycia, a co za tym  idzie,  ceny za węgiel również. Przewiduje się że do 2030 roku ceny energii wzrosną 6 krotnie...  i co wtedy ?   

Na pewno w niedługim czasie, koniecznością będzie przejście na nowy rodzaj paliwa jakim jest Wodór i Tlen oraz darmową energię ze Słońca i innych źródeł. Trzeba już teraz zacząć coś  w tym kierunku robić… tworzyć całą infrastrukturę. Jak nam Unia  przyfasoli kary za zanieczyszczanie powietrza… ceny prądu wzrosną. Po prostu doliczy się te kary do ceny prądu. Nie liczcie na inne rozwiązania Rządu... on ma o tych sprawach mgliste pojęcie !!!  Albo będzie inaczej - Unia da nam jedną ręką - 300 miliardów dotacji - a drugą ręką zabierze 150 - na jedno wyjdzie. Taż na miejscu Unii bym się wkurzył na nieróbstwo polskiego  rządu. Tak czy siak.. Wszyscy  za to nieróbstwo zapłacimy. Na razie płacimy zdrowiem – ciekawe ile to zdrowie jest warte ??? 
Nie każdy wie, że w silnikach spalinowych, które się obecnie stosuje w motoryzacji też można spalać Wodór i Tlen razem 
z innym paliwem. Samochód dostaje wtedy większego „kopa”.  Wodór ma bowiem więcej oktanów niż najlepsza benzyna. Jest  kilka problemów technicznej związanych z tym tematem. Wodór spala się detonacyjnie (wybuchowo) stąd może uszkodzić silnik. Problem stanowi również woda - nie w sensie jej szkodliwości. Jak się zgromadzi w silniku też może go uszkodzić. Na przykład zimą gdy zamarznie. Są jednak na te problemy proste rozwiązania. Na tą chwilę nie będę was nimi zanudzał.  

Ważne jest abyście wszyscy wiedzieli, że Wodór z Tlenem jest  dużo tańszym i zdrowszym paliwem niż węgiel, ropa czy gaz. Żadne biopaliwa też tego nie zmienią. Jeśli chodzi o samochody na pewno za przysłowiowe - 5 dych, będzie można zatankować do pełna. Więcej też kilometrów da się na tym zbiorniku przejechać !!! 

I jeszcze mała ciekawostka naukowa. Powinniście wiedzieć, że
ciepło jest jeszcze inną formą magazynowania energii elektrycznej. W prosty sposób można to sprawdzić. Jeśli weźmiemy dwie płytki metalowe jedną zanurzymy w ciepłej a drugą w zimnej wodzie a następnie je połączymy – zacznie między nimi płynąć prąd. Niewielki ale jednak. Gdy płytki będą większe lub jedną z tych płytek umieścimy w ogniu a drugą w lodzie – większy prąd popłynie.
Tak więc ogrzana w czasie dnia woda w basenie, stawie lub jeziorze... może dostarczyć całkiem sporo energii. Tak jak nagrzany na słońcu samochód lub blaszany dach bydynku. Spaliny w kominie też są gorące...To zjawisko (różnicę temperatur) wykorzystują tak zwane pompy geotermalne. … Niestety obecnie stosowane pompy nie działają zbyt dobrze przy zbyt niskiej różnicy temperatur. Problem też stanowią głębokie odwierty by się dostać do ciepłych źródeł w ziemi.

Ten problem nie dotyczy mojego urządzenia choć działa podobnie jak pompy geotermalne
- Potrafi wykorzystać najmniejszą różnicę temperatur – czyli tak naprawdę różnicę napięcia. Teraz już wiecie jakie może mieć zastosowanie mój wynalazek. Prąd produkuje za darmo więc chodzi tylko o jego zmagazynowanie. Najlepiej poprzez produkcję Wodoru i Tlenu. Te wszystkie prawidłowości techniczne wynikają z jednego prostego faktu, o którym już pisałem… z Modelu Budowy Atomu i tego, że wszystko ma energię. Tak po prostu... coś ma jej więcej, a coś ma jej mniej. Warto to zjawisko wykorzystać... i to wszystko.
Na deser jeszcze jedna sprawa. Jak już zauważyliście w elektrowniach wodnych nie występują spaliny. Są to więc wspaniałe źródła prądu i na dodatek bardzo ekologiczne. W odróżnieniu do elektrowni wiatrowych nie ma w nich problemów związanych z brakiem wiatru a co za tym idzie - brakiem prądu. Podobnie jest w przypadku Baterii Słonecznych - w nocy przecież nie produkują prądu. Czy istnieje konieczność budowy tamy na rzece by zbudować elektrownie wodną? Oczywiście, że nie. Wyobraźcie sobie koło młyńskie zanurzone w płynącej rzece.
Jedno takie koło to nic wielkiego  - wyobraźcie sobie... 20 lub 30 takich kół umieszczonych na rzece jedno za drugim. Napędzały by one dużą prądnicę elektryczną. W zależności od wielkości rzeki oraz ilości kół młyńskich powstałaby elektrownia o znacznej mocy. Tak naprawdę nie jest ważne jaki prąd by wytwarzała – 100 czy 200 volt. Chodzi o to by wykorzystać go do podgrzewania wody w domowych kaloryferach.

Grzałki też nie problem. Istnieją takie które działają przy każdym napięciu. Na dodatek tanie w produkcji jak barszcz. Pospolicie nazywa się je buzałami. Buzała (od buzować, gdyż jej działanie objawia się natychmiastowym bulgotaniem wody) – jest to improwizowana grzałka, wykonana najczęściej z dwóch żyletek, oddzielonych zapałkami i podłączonych przewodami do prądu. Jest ona używana głównie w więzieniach, wojsku lub w warunkach polowych, gdy nie ma innego narzędzia do zagotowania wody.
Na Wikipedii poczytacie sobie o tym więcej. Dołączam link http://pl.wikipedia.org/wiki/Buza%C5%82a
Do celów spożywczych ta metoda gotowania wody nie jest najlepsza ale w centralnym ogrzewaniu sprawdzi się jak ulał !!! 

Biorąc pod uwagę, że wiele miejscowości w Polsce leży nad rzekami… można i należy korzystać z tego darmowego źródła energii do ogrzewania pojedynczych domów po całe osiedla mieszkaniowe. Doprowadzenie wyprodukowanego w ten sposób prądu do odbiorców na istniejących już słupach elektrycznych też nie będzie stanowiło wielkiego problemu. Nie trzeba też będzie za dużo przerabiać istniejących pieców centralnego ogrzewania a z ciepłą wodą w kranach też nie będzie problemu. W Polsce jest dużo więcej rzek,  niż źródeł geotermalnych.

O produkcji tlenu i wodoru za pomocą takiej elektrowni wodnej do celów związanych z motoryzacją i energetyką - już nie wspominam. Można również z takiej elektrowni wodnej, uzyskać prąd jaki mamy w naszych mieszkaniach -  250Volt.
 Nawet przy małej rzece... Zimą ogrzewamy mieszkanie - latem mamy darmowy prąd, który możemy sprzedać.  Kombinacji jest dużo... Nie muszę chyba dodawać, że tego typu inwestycje nie dość, że są proste i tanie w realizacji, zwrócą się w bardzo krótkim czasie. Było nie było - opał trochę kosztuje. 
Podsumowując.... koniecznie trzeba dodać i  nie ulega to żadnej wątpliwości, że Polska powinna przystąpić do projektu, który zamierzają wdrożyć kraje Nordyckie w oparciu o technologie Japońskich Firm Motoryzacyjnych. Nie należy również zapominać o Energetyce… I tej dużej, i tej małej. Chyba, że jesteście innego zdania…

Mariusz Najda
W zakładce - Edukacja - poruszam kilka ciekawych tematów. Zapoznajcie się z jej treścią - tak z ciekawości. 
Tworzenie stron internetowych - Kreator stron WW